Prowadzący miasteczko Zgorzelec, burmistrz Rafał Gronicz, planuje skierować swoją petycję do Parlamentu Europejskiego. Celem inicjatywy jest doprowadzenie do wznowienia kontroli granicznej przez niemieckie służby na kluczowym punkcie granicznym między Zgorzelcem a Görlitz.

Trudności zaczęły się z nadejściem jesieni roku 2023, kiedy to strona niemiecka jednostronnie podjęła decyzję o przywróceniu kontroli granicznej na ich odcinku z Polską. Mimo że początkowo miały one charakter tymczasowy, są regularnie przedłużane, a żadne sygnały nie wskazują na ich zniesienie w najbliższym czasie. Według niemieckich służb, bezpośrednią przyczyną takiej decyzji jest masowy napływ nielegalnych imigrantów, głównie pochodzących z tzw. szlaku białoruskiego, ale także bałkańskiego.

Mieszkańcy miasta znajdują się w tragicznej sytuacji. Gdy funkcjonariusze niemieckiej policji rozpoczynają kontrolę pojazdów przybywających z Polski, ruch na autostradzie A4 natychmiast ulega spowolnieniu. Wkrótce kierujący pojazdami w kierunku zachodnim otrzymują powiadomienia od nawigacji, takiej jak Google Maps, ostrzegające o korkach na granicy. W celu ich uniknięcia, wielu z nich decyduje się skierować swoje auta w stronę mostu granicznego w Zgorzelcu. Dostęp do niego umożliwia jedynie jedna droga. Jej blokada skutkuje paraliżem całego miasta, które zamieszkuje 29 tysięcy osób.